Czasem płynę z prądem, częściej pod prąd, a czasem wpadam w wir na rzece...
Blog > Komentarze do wpisu

Baloniki

Przed wyjazdami zawsze sporządzam sobie tzw listę wyjazdową. Albo na komórce albo kartce dopisuję sobie rzeczy, które powinnam wziąć, o których nie powinnam zapomnieć.

Teraz oczywiście też mam taką listę. Właśnie ja sobie przeglądałam. I nagle jedna pozycja dość mocno mnie zaskoczyła.

- baloniki

Baloniki ? Jakie kur.. baloniki ? Na grzyba mi baloniki na wyprawę motocyklową do Turcji ? Hę ?

Zajęło mi dość długą chwilę rozgryzienia literówki.

Nie BALONIKI tylko BATONIKI.

Białkowe. W trasie trudno jest o posiłki miedzy śniadaniem a kolacją to zastępuję je takimi batonikami. Lepsze to niż zabijanie głodu wafelkami na stacjach benzynowych.

Ale żałujcie że nie widzieliście tego osłupienia na mojej twarzy po przeczytaniu, że na wyprawę motocyklową mam wziąć baloniki...

 

piątek, 01 sierpnia 2014, dunja

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
2014/08/21 08:37:37
Baloniki...do przyczepienia gdzieś do pojazdu, żeby zwracać na siebie większą uwagę :D Moja mama ma - szczerze - okropny charakter pisma. Kiedyś wróciłam z zakupów z czymś innym, niż chciała, bo źle rozczytałam pismo. Jak kura pazurem ;)
-
2014/08/28 20:12:06
Tia
Ja kiedyś poprosiłam o kupno pietruszki (korzeń).
dumny Mężczyzna że spełnił zadanie przyniósł - koperek... :O
:D
web stats stat24