Czasem płynę z prądem, częściej pod prąd, a czasem wpadam w wir na rzece...
Kategorie: Wszystkie | Codzienność | Cytaty | Koty | Kultura | Narty | Polityka | Praca | Wakacje 2006 | wyprawy | z sieci
RSS
środa, 23 grudnia 2015

W ramach świątecznej gorączki kupiłam zamiast 0,5 kg brokułów - 5 sztuk... jakby ktoś potrzebował brokuła to mam kilka do oddania.

Upiekłam również babeczki czekoladowe. Ponieważ jestem na dietcie- spróbowałam tylko mały kawałeczek babeczki, żeby zwerfyfikować czy jest dobra.

I tak 20 razy...

środa, 09 grudnia 2015

Ładnie podsumowane przez b.p. A. Kwaśniewskiego:

 

"Oglądam wypowiedzi polityków w mediach, choćby posłów Sasina czy Czarneckiego, i oni muszą wiedzieć, że dwa razy dwa to jest cztery, a z niezmąconym wyrazem twarzy opowiadają nam, że to jest od trzech do pięciu."

 


środa, 21 października 2015
wtorek, 20 października 2015
czwartek, 15 października 2015

- A w motocyklu masz opony Pirelli Diablo? - zapytał zaciekawieniem niemisiek..

- Prawie.... prawie.. Pirelli Sport Demon... 

poniedziałek, 05 października 2015

Niemisiek kategorycznie zaooponował przeciwko organizowaniu jakiejkolwiek imprezy z uwagi na jego urodziny. Zostałam zmuszona to złożenia takowej obietnicy.

Ale ja sie tak łatwo nie poddaję! Musiałam znaleźć jakieś obejście owej obietnicy.

Także wymyśliłam, że w dniu urodzin z niespodzianki porwę Niemiśka do Gruzińskiej knajpki gdzie będziemy mogli podjeść smacznie i powspominać nasz wyjazd do Gruzji.

Jak pomyślałam tak zrobiłam.

Taksówka zamówiona. Jeszcze trzeba tylko Niemiśka jakoś zmobilizować do wyjścia z domu.

Zaproponowałam wobec tego zupełnie niewinnie, że ponieważ nie mam weny do gotowania to może pójdziemy sobie do pobliskiej knajpki na pizze. Niemisiek wyraźnie się ucieszył, przywdział dresy mimo moich sugestii żę taka ładna koszula wisi w szafie i wychodzimy.

Rzut oka - sprawdzę na balkonie jaka pogada-  czy jest taksówka . Jest. idziemy.

- A  po co przechodzimy przez ulicę ... ? - pytanie Niemiśka zamarło w ciepłym powietrzu, gdy otwierałam drzwi do taksówki.

- Wsiadaj! - rzuciłam kategorycznie

Wiecie, że Niemiśkom czasem się robią duże oczy?

Wsiadamy jedziemy.

Kierowca trochę nam podbił adrenaliny. Nie dość że zawiózł nas naookoło, przez co rachunek wzrósł o dobre 30% a do tego jechał jak debil - hamowania w ostatniej chwili, gwałtowne zmiany pasa, wpychanie się ... Większość drogi jechałam z zamkniętymi oczami. No ale nic, trzeba dojechać.

Dojeżdżamy. Specjalnie nie mówiłam taksówkarzowi, gdzie ma jechać, tylko sam adres. Chcialam do ostatniej chwili utrzymać w tajemnicy, żę idziemy do restauracji gruzińskiej.

Mówię więc taksiarzowi  

- Proszę się tutaj zatrzymać.

- Ale gdzie mam podjechać? - domaga się szczegółów taksókarz 

- Tutaj. Tutaj proszę.

- Ale konkretnie gdzie Państwo jadą? - upiera się dalej taksókarz

- Jeszcze nie wiemy gdzie jedziemy - upieram się i ja-  proszę sie tutaj zatrzymać.

- Bo wie Pani, tutaj nie daleko jest taka dobra restauracja gruzińska...

 

Ta dam tssssss

 

Nie powiem, zirytowało mnie to trochę. Ale na szczęście szybko udało się zapomnieć o faux pas taksiarza i wieczór spędziliśmy super miło. A jedzenie na prawdę jak w Gruzji. Ciastko miodownik to już chyba wejdzie do naszego tradycyjnego menu:D

piątek, 02 października 2015

"Różnica między psem a kotem jest taka, że psy nic nie robią, aby zamaskować swoje przywiązanie, za to koty w 97% przypadków udają, że bycie z tobą w tym samym pomieszczeniu to dzieło przypadku

Fakt, że leżę na twojej twarzy nic nie znaczy"

 


Tagi: koty
07:50, dunja , z sieci
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 17 września 2015

Ostatnio mam jakąś niechęć do robienia czegokolwiek. Więc postanowiłam pobawić się w energetycznego potwora i trochę podkraść energii od mojej koleżanki, która tą energią z reguły tryska. Postanowiłam wobec tego do niej zadzwonić i umówić się na ten przykład na pobieganie trochę po parku.

No i także ten. 

Po pracy jadę do niej na wino.

Zawsze coś...

Niemisiek jest bardzo pomocny. Czasem również w kuchni. Ostatnio dostał bojowe zadanie - pokroić cebulę do spaghetti. 

Niemisiek, rolnik z urodzenia, zabiera się za cebulę i hahhahahaha 

- Ale ta cebula malutka! hahahah chyba coś Ci nie wyrosła hahaha - się zwija ze śmiechu

- Bo to szalotka....

 

środa, 09 września 2015

Najtrudniejszy dzień. Szutry, kamienie, stromizna - a wszystko to na oponkach Pirelli i Anakach. Nikt nie mówił, że będzie łatwo :o

 

 

 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 97
| < Wrzesień 2018 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
          1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
web stats stat24